
Agnieszka Gozdyra, dziennikarka Polsat News, umieściła na Twitterze kilka szpalt tekstu z najnowszego numeru tygodnika "Wprost". Były to sfotografowane fragmenty okładkowego wywiadu Magdaleny Rigamonti z kobietą, której odmówiono aborcji nieuleczalnie chorego płodu. Przeciwko udostępnianiu w tej formie artykułu "Wprost" zaprotestował Michał Majewski - dziennikarz oraz szef działu śledczego i biznesu tygodnika. "Dla mnie to czyste złodziejstwo" - napisał na Twitterze Majewski. To oburzyło Gozdyrę: "Przecież się na was powołuję. Przytomny jesteś?" - odpowiedziała dziennikarka i skwitowała: "Zakończyliśmy dialog. Podobnie jak ja kończę prenumeratę Wprost". Po czym usunęła skopiowany tekst ze swojego konta na Twitterze.
takie zachowanie przypomina mi postawę rozkapryszonego dziecka, które nie potrafi przyznać się do błędów...
jak narozrabiasz, to przeproś, skoro wymagasz tego od innych
jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia, to po licho miałbyś usunąć skopiowany tekst?
źródło: Press.pl
link: http://www.press....-tak-robia